pl. Wszystkich Świętych 5, Kraków
dodano: 16.10.2017 w kategorii:

Klasztor słynny z portretów

Zgodnie z zakonną tradycją portretowania franciszkańskich ordynariuszy, po wygaśnięciu kadencji urzędu, nowo wybrany prowincjał funduje portret swojego poprzednika. Tak też się stało i tym razem – w krakowskim klasztorze zagościł portret o. Jarosława Zachariasza, który zakończył drugą kadencję ordynariusza prowincji w roku 2016. O tym i innych obrazach klasztornych opowiada o. Rafał Antoszczuk, doktorant w Instytucie Historii Sztuki UPJP II w Krakowie.

Od najdawniejszych czasów człowiek, aby upamiętnić kogoś ważnego, mającego wpływ na jego życie i rozwój, wykonywał jego portret i umieszczał na wyeksponowanych miejscach. Obecny w różnych miejscach w starożytności (Mezopotamia, Meksyk, Peru, Egipt, Chiny), ukazywał postaci na różne sposoby. W Grecji wykonywano najczęściej portrety idealne; w Rzymie realne, wiernie ukazujące rzeczywisty wygląd człowieka; w średniowieczu wykształcono różne formy portretowania: nierealistyczne, heroizowane, alegoryczne i moralizowane, w których ścierały się tendencje wiernego odtwarzania rysów modela lub ich idealizowania. Następne stulecia, dzięki nowatorskim rozwiązaniom wprowadzały coraz to nowe tendencje od realizmu, poprzez wprowadzanie odpowiednich proporcji, psychologizację i charakterystyczną grę światła oraz eksponowanie indywidualnych cech wyglądu. W XVIII w. do angielskiego portretowania wprowadzano elementy krajobrazu, a w dalszych wiekach nowsze techniki i sposoby wykonywania tego typu obrazów. Wiek XX to rozwój techniki fotograficznej, z którą, jak się wydaje, portret artystyczny stracił swoje znaczenie informacyjne, stając się pretekstem do poszukiwań twórczych.

„Portretem nazywamy przedstawienie malowane rzeźbione graficzne lub rysunkowe konkretnego człowieka. Istnieją różne ujęcia portretowe: wizerunek głowy, popiersie, półpostać, ujęcie całopostaciowe, model może być przedstawiony z profilu, frontalnie lub „w trzech czwartych”. Najczęściej ukazany jest z akcesoriami, atrybutami jego stanu, władzy, zawodu” (Słownik terminologiczny sztuk pięknych). Portrety wykonywano nie tylko dla potrzeb dworów, instytucji państwowych dla upamiętnienia monarchów, ważnych osobistości, przodków, bohaterów czy wpływowych ludzi. Miały one swoje ważne miejsce także i w kościele. Świadczyć może o tym chociażby galeria portretów papieży wykonana w formie mozaiki w rzymskiej Bazylice św. Pawła za murami.

Jeśli chodzi o papieży, to Klasztor Braci Mniejszych Konwentualnych w Krakowie nie posiada wielkiej kolekcji ich portretów, jednak ta, która istnieje, jest interesująca, większość przedstawień pochodzi z XVIII w. Pośród kilku obrazów tej kolekcji na uwagę zasługują dwa –  ogromnych rozmiarów. To portrety papieża Leona XIII i Piusa X pochodzące z końca XIX i pocz. XX w.

Słynna i imponująca jest natomiast galeria portretów biskupów krakowskich. Na kolekcję składa się blisko 50 biskupich portretów, najstarsze z nich pochodzą z XV w., wszystkie są portretami reprezentacyjnymi, a niektóre wraz ze swoją oprawą, stanowią pośmiertne epitafium.

Oprócz wspomnianych obrazów franciszkanie w swoich zbiorach posiadają także sporą grupę XVIII-wiecznych portretów imaginacyjnych świątobliwych franciszkanów. Dużych rozmiarów przedstawienia, wiszące na korytarzach klasztornych, miały na celu ukazać żyjącym zakonnikom przykłady dobrego i świątobliwego życia. Na uwagę zasługują tutaj chociażby przedstawienie: bł. Jakuba Strzemię, arcybiskupa halickiego; bł. Rafała Chylińskiego, kapłana z Łodzi Łagiewnik; św. Franciszka Antoniego Fasaniego, kapłana z Lucerny; czy Tomasza Dybowskiego, brata zakonnego, kwestarza i wielkiego czciciela Matki Bożej „w Cudy Wielmożnej” z Poznania.

Inną grupą przedstawień jest galeria portretów prowincjałów. Choć na kolekcję składa się 25 obrazów, jednak warto do tej grupy dołączyć płytę nagrobną z prezbiterium Bazyliki św. Franciszka, która jest rzeźbionym portretem pośmiertnym prowincjała Marcina z XV w. Najstarsze malowane obrazy tej galerii pochodzą z XVIII w. i są dowodem na istniejącą, zakonną tradycję portretowania franciszkańskich ordynariuszy. Niestety XVIII-wieczna część kolekcji nie jest kompletna, a brakujące obrazy można napotkać w innych franciszkańskich klasztorach w Polsce. Umieszczone na obrazach informacje, zwłaszcza sformułowanie „ex provincial”, wraz z latami kadencji urzędu, dowodzą, iż portrety te nie były portretami pośmiertnymi, ale powstawały po wygaśnięciu kadencji urzędu. Tradycja ta przetrwała do dziś i potwierdzają ją napisy na portretach z XX i XXI w. Inną niepisaną tradycją istniejącą do dziś, zapewne wywodzącą się z minionych wieków, jest ta mówiąca o tym, że portret „ex prowincjała” funduje nowo wybrany prowincjał. Tak też właśnie stało się i tym razem, na korytarzu gwardiańskim, w galerii prowincjałów, zawieszony został nowy portret – o. Jarosława Zachariasza, który zakończył drugą kadencję ordynariusza prowincji w roku 2016.

Jak można zauważyć, na podstawie garści zebranych tu informacji, klasztor Braci Mniejszych Konwentualnych w Krakowie posiada w swoich murach wiele jeszcze nieodkrytych tajemnic, które mówią o ciągłości wielu niepisanych i niespisanych tradycjach zakonnych, które kontynuowane zaświadczają o ponad osiemsetletniej obecności franciszkanów w Polsce, a szczególnie w grodzie Kraka.

o. Rafał M. Antoszczuk OFMConv
źródło: https://www.franciszkanie.pl/artykuly/krakow-klasztor-slynny-z-portretow

Nasi darczyńcy

Copyright © 2015 Franciszkanska.pl
Projekt i wykonanie: PierwszaStronaMedalu.pl