pl. Wszystkich Świętych 5, Kraków
dodano: 21.04.2017 w kategorii:

Pusty czy pełny kielich?

W kaplicy Męki Pańskiej (bazylika św. Franciszka w Krakowie), w ołtarzu głównym, znajduje się figura znieważonego i ukoronowanego cierniami Jezusa. W dniu swojej śmierci Chrystus doznał głębokiej zniewagi zarówno od Żydów jak i od pogan, czyli od wszystkich ludzi zamieszkujących na świecie. 

Pusty czy pelny kielich

Kiedy mówimy, że doznał zniewagi „od swoich”, to mamy na myśli Wysoką Radę Kapłanów Żydowskich, ludzi podających się nie tylko za wierzących, ale za stróżów religii. Jezus został oskarżony o bluźnierstwo przez najwyższego kapłana, a potem Św. Mateusz dodał opisując spotkanie Wysokiej Rady:

„Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili: Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył? (Mt 26, 67-68).

Nieco dalej w opisie męki Jezusa św. Mateusz napisał o rzymskich żołnierzach: „Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: Witaj, Królu Żydowski! Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie (Mt 27, 27-31). 

To właśnie zawarte jest w figurze Chrystusa umieszczonej na centralnym miejscu w kaplicy Męki Pańskiej. 

Na Jezusie spełnia się proroctwo Izajasza: „Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i wiem, że nie doznam wstydu… Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mej twarzy przed zniewagami i opluciem. Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam” (Iz 50, 4-7).

Jezus, zjednoczony z Ojcem, jest dobry i cierpliwy, „nie stawia oporu złemu” (Mt 5,39), to Baranek Boży, który przyjął i niesie nasze grzechy, a one go zmiażdżą. Zło w ten sposób zostanie „zniszczone” w Nim. Tylko Najmocniejszy może przyjąć każde zło, od wszystkich: najbliższych i najdalszych. „Spalić” je w Sobie, a winowajców obdarzyć słowem pouczenia, przebaczenia i pokoju: „Pan Bóg obdarzył mnie językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem ani się nie cofnąłem” (Iz 50,4-5). Nie cofnie się Jezus również wtedy, kiedy zazna śmierci, aby powrócić do nas jako Żyjący i dalej wypowiadać słowo zbawienia.

Św. Paweł posługuje się mocnym słowem wskazując na pokorę Boga, przez którą zbliżył się do nas, nie cofając się w żadnym momencie przed naszą agresją: „Chrystus Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi” (Flp 2,6). Wyrażenie „ogołocił się” dosłownie znaczy „uczynić się pustym”, to stać się jakby bez znaczenia. Stał się pusty, aby móc się napełnić? Czym?  

Pusty, ale złoty kielich jest dalej cenny. Kiedy jednak zaczyna wyglądać bardzo pospolicie i jest jeszcze wypełniony czymś mało miłym dla nas, zostaje odsunięty, odłożony na bok, a może i wyrzucony. Jezus stając się człowiekiem ukrył boskość, a swoje wnętrze świadomie wypełnił, jak mówi nam słowo Boże Niedzieli Palmowej, dwoma rzeczywistościami, których złożenie jest dla nas ostatecznie nie do pojęcia. Jezus, chociaż był Bogiem, stał się na naszych oczach posłusznym uczniem Boga jak o tym powiedział Izajasz. Słowo Ojca przekazał nam.   

Kiedy mijały dni życia Jezusa coraz świadomiej mówił o drugiej rzeczywistości, którą przyjmuje w siebie, w swoje życie, w swoją Krew: zawartość kielicha gniewu Boga; czyli całego „wyprodukowanego” przez nas zła. Najmocniej widzimy to w Getsemani, kiedy Jezus mówi: „Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszą go wypić, niech się stanie wola Twoja” (Mt 26, 39.42.44). Biblia na wielu miejscach mówi o odpowiedzi Boga na gniew ludzi względem Stwórcy: „Bo w ręku Pana jest kielich, który się pieni winem, pełnym przypraw. I On z niego nalewa: aż do mętów wypiją, pić będą wszyscy niegodziwi na ziemi” (Ps 75,9). Apokalipsa stwierdza: „Rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew” (Ap 11, 18). Na gniew ludzi jest odpowiedź Boga. Bóg nie mówi: „nic się nie stało”, ale mówi: zbuntowaliście się i nie jest mi to obojętne, dzieje się bardzo wiele zła! Co z nim uczynimy? 

„Gniew Baranka jest równie wielki jak gniew Ojca; ażeby jednak pojednać świat z Bogiem, Jezus pije kielich gniewu Bożego aż do dna, znosi trwogę konania i opuszczenie Boga przez grzeszników, bierze na siebie całą winę swych braci, ludzi, i w ten sposób kładzie kres gniewowi Bożemu” (Hans Urs von Balthasar). 

„Chrystus przygotował w sobie samym to wszystko, o czym wiedział, że jest niezbędne dla naszego zbawienia. Jest On równocześnie kapłanem i ofiarą, Bogiem i świątynią. Ofiarą, przez którą zostaliśmy pojednani; świątynią, w której zostaliśmy pojednani; Bogiem, z którym zostaliśmy pojednani… Ale tym wszystkim jest również Ojciec i Duch Święty poprzez wspólnotę Boskiej natury” (św. Fulgencjusz z Ruspe).

Krew Jezusa w kielichu Jego życia to nie krew zemsty, ale pokarm życia, bo pochodzi z samego źródła życia jakim jest Jego miłosierne Serce. W czasie ostatniej wieczerzy trzymając kielich ze swoją Krwią powiedział:  „to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,28). Jego Krew, Jego Życie, dotyka całej naszej nieczystości, którą bierze na siebie, aby ją oczyścić. Św. Paweł powiedział do Efezjan: „umiłował was i wydał samego siebie w ofierze i dani na woń miłą Bogu” (Ef 5,2).

Nasza odpowiedź to wołanie z głębi naszej nędzy: „Hosanna, błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie”! Idzie, bo nie cofnął się i nigdy nie cofa się, aby nas ocalić! Nasza odpowiedź to ponowne spojrzenie na mękę Jezusa, aby sam Ojciec oczyścił nas – swój kielich – z plucia i zniewag, na Chwałę Boga w Synu, a wypełnił się Słowami Boga i Krwią Syna. 

Andrzej Prugar OFMConv

fot.: Ołtarz główny w kaplicy Męki Pańskiej, bazylika św. Franciszka w Krakowie, fr.ap

źródło: https://www.franciszkanie.pl/artykuly/pusty-czy-pelny-kielich

Nasi darczyńcy

Copyright © 2015 Franciszkanska.pl
Projekt i wykonanie: PierwszaStronaMedalu.pl